Berlińskie przygody z sejfem
wrz08

Berlińskie przygody z sejfem

W podróży mogą zdarzyć się różne historie – jedne śmieszne, inne nieco mniej. W zeszłym roku przeleciałam się samolotem (a właściwie trzema) bez żadnego honorowanego dowodu tożsamości, w tym – w Berlinie – zacięłam sejf. A co tam! Ahoj, przygodo!

Czytaj więcej
Nienawidzę Cię, ale dałeś mi życie, z którego czerpię garściami
cze23

Nienawidzę Cię, ale dałeś mi życie, z którego czerpię garściami

Nie wiem gdzie jesteś i czy w ogóle żyjesz. Mam prawo mieć do Ciebie żal. Mogę darzyć Cię wielką nienawiścią. Ale mimo wszystko Cię szanuję, bo dałeś mi życie.

Czytaj więcej
Testuję catering dietetyczny – LightBox
maj07

Testuję catering dietetyczny – LightBox

Lubię gotować. I umiem ;) . Ale rzadko kiedy decyduję się na gotowanie w zaciszu własnego mieszkania. Z dwóch powodów. Pierwszym jest to, że gotowanie dla samej siebie nie sprawia mi w ogóle frajdy (gotowanie dla kogoś to inna bajka). Drugim – nie lubię tracić czasu, przez co częściej wychodzę na miasto lub jem w biegu niż gotuję (pracoholizm zaawansowany, niestety – ale podobno do wyleczenia). A że czasem trzeba coś zmienić w życiu, postanowiłam nieco się za siebie wziąć. Tak, znowu.

Czytaj więcej
Nie jestem warszawianką!
gru30

Nie jestem warszawianką!

Mieszkam w stolicy od 1,5 miesiąca. Od tego czasu co krok słyszę pytanie „co słychać, warszawianko?”. A ja, zamiast szybko na nie odpowiedzieć, zaczynam tłumaczyć, że takie określenie jest nie na miejscu w stosunku do mojej osoby*. Raz, że warszawiakiem powinno nazywać się osobę, która z tego miasta pochodzi, a dwa – nie aspiruję do tego, by ludzie myśleli, że jestem z Warszawy (przecież potocznie warszawiakami nazywa się osoby tam po prostu mieszkające). Bo bycie z Kielc** jest powodem do dumy.

Czytaj więcej
Gear Fit i Galaxy S5 z blaskiem Swarovskiego – kilka słów o błyszczących obudowach i przywieszkach
wrz22

Gear Fit i Galaxy S5 z blaskiem Swarovskiego – kilka słów o błyszczących obudowach i przywieszkach

Do typowej kobiety jest mi bardzo daleko. Uwielbiam (i umiem!) jeździć samochodem, nie noszę torebek, sukienki zakładam od święta, a wszelkiego rodzaju świecidełka omijam z daleka. Z tym większą ciekawością podeszłam do nowości Samsunga, które wpadły w moje ręce. Mowa o dwóch akcesoriach pochodzących z serii „Swarovski for Samsung”: tylnej ściance do Galaxy S5 i przywieszce do Gear Fit.

Czytaj więcej
Spotkanie po latach…
sie08

Spotkanie po latach…

„Pamiętasz o grillu? O 20 w parku” – głosił SMS pośpiesznie przeczytany przez nią na smartfonie bez nadgryzionego jabłka na obudowie. Nadawcą był Tomek, którego błękit oczu i ich blask zawsze ją onieśmielał. Była 18:51, kiedy zorientowała się, że jest w totalnej rozsypce. Na Twitterze multum śledzonych wątków, na Facebooku jeszcze więcej wiadomości pozostawionych bez odpowiedzi. Rzuciła wszystko i pobiegła do łazienki. Zanim się obejrzała leżała w wannie wypełnionej aromatyczną pianą. Miała tylko chwilę na zrelaksowanie się, a w jej głowie tliła się tylko jedna myśl: „jak mogłam zapomnieć, że to właśnie dziś mam się spotkać z moją starą paczką i pierwszą miłością, Tomkiem?”. Wyszła z wanny tak szybko, jak się w niej znalazła. Chwyciła energicznie suszarkę i dumając o tym, w co ma się ubrać, błyskawicznie ułożyła swe włosy, które za nic nie chciały się jej słuchać tego dnia.

Czytaj więcej
Uzależniam się od biegania i zdrowego jedzenia. Ja – ta, co nienawidziła biegać!
lip27

Uzależniam się od biegania i zdrowego jedzenia. Ja – ta, co nienawidziła biegać!

Od jakiegoś czasu systematycznie biegam. Znalazłam swoją optymalną godzinę, o której zazwyczaj wskakuję w sportowy strój i idę w plener zamknąć się z moją muzyką sam na sam. Ja – dziewczyna, która nigdy nie lubiła (ba! nienawidziła) biegać. Ta, co przez sześć lat męczyła się podczas wakacyjnych przygotowań zespołu piłki ręcznej do nowego sezonu, które zawierały codzienne bieganie po kieleckim lesie… A tu proszę. Uzależniam się. Powoli, systematycznie… wciąga mnie coraz bardziej.

Czytaj więcej
Po trzech tygodniach użytkowania Acera Liquid E3 wiem, że to nie jest smartfon dla mnie
maj29

Po trzech tygodniach użytkowania Acera Liquid E3 wiem, że to nie jest smartfon dla mnie

Przez lata mojego dziennikarzenia przez moje ręce przeszło całe mnóstwo telefonów komórkowych (w końcu, jakby nie było, moją przygodę z pisaniem w sieci zaczynałam od… poczytnej Komórkomanii). Począwszy od modeli z najniższej półki, przez wytrzymałe na prawie wszystko samsungowe Solidy, po high-endowe urządzenia, od których najchętniej rąk bym nie odrywała. We wszystkich zawsze próbowałam doszukać się zalet – nawet, jeśli miałam do czynienia z produktem, który najchętniej wyrzuciłabym za okno. Zresztą, tak zostało mi do dziś. Co prawda testowanego Acera Liquid E3 wyrzucić nie miałam zamiaru, ale po ostatnich trzech tygodniach wiem, że nie jest to telefon dla mnie.

Czytaj więcej
Castle – zaskakujące (?) zakończenie 6 sezonu, które jednak ma sens
maj14

Castle – zaskakujące (?) zakończenie 6 sezonu, które jednak ma sens

Kilka miesięcy temu któryś ze znajomych wrzucił na Facebooka info, że ogląda serial Castle i jeśli ktoś lubi kryminały, to ten powinien mu się spodobać. Powinnam tą osobę zamordować (gdybym tylko pamiętała kto to był!), bo przez nią straciłam kilkaset godzin mojego życia. No dobra, straciłam to zdecydowanie złe słowo, bo lubię tego typu produkcje, a ta wciągnęła mnie niesamowicie (128 odcinków po 43 minuty). Wczorajszego (późnego) wieczoru skończyłam szósty sezon Castle, mający intrygujące zakończenie, które wywołało burzę wśród zwolenników serialu. Tylko po co? I czy aby na pewno potrzebną?

Czytaj więcej
Tak organizuje się wyjazdy dla blogerów! W Ogrodzieńcu z Acerem – po co i dlaczego?
maj10

Tak organizuje się wyjazdy dla blogerów! W Ogrodzieńcu z Acerem – po co i dlaczego?

Na początku kwietnia zadzwonił do mnie Janek. Jako że akurat miałam w testach (od dłuższego czasu…) projektor Philipsa, który mi wypożyczył, byłam święcie przekonana, że dzwoni się dowiedzieć na kiedy ostatecznie zaplanowałam publikację recenzji, którą – z wielu względów – przesuwałam w czasie. Ku mojemu mega wielkiemu zaskoczeniu, chodziło o coś zupełnie innego. Padło pytanie: „co byś powiedziała na wyjazd na początku maja, żeby poznać produkty Acera?”. Zgodziłam się bez chwili zawahania. Jeszcze zanim Janek zdążył mi powiedzieć, że będzie to wyjazd wyjątkowy (co, wtedy, nie ukrywam, przyjęłam z lekkim przymrużeniem oka). Ale wyjątkowy był faktycznie. Był, nie boję się tego słowa, ZAJEBISTY.

I właśnie dlatego, że wyjazd był tak udany, blogosfera opanowana została przez mega pozytywne wpisy dotyczące wypadu, jak i jego organizatora, czyli firmy WęcPR, a także sponsora całego przedsięwzięcia, Acera.

Zacznijmy jednak od początku…

Czytaj więcej